Podróże to jedyna rzecz
na którą wydajemy pieniądze,
a stajemy się bogatsi.
Przewodnik po WROCŁAWIU i przewodnik górski SUDECKI oraz pilot wycieczek.

Opowiadanie

Wszystko zaczęło się w objęciach Gór Kaczawskich w dniu, w którym Nikołaj Czernych odkrył kometę 101P/Chernykh. Od tego momentu istniejące za drzwiami domu mikro i makroprzestrzenie, światy schowane w dolinach i widziane z wierzchołków, zaczęli pokazywać mi pierwsi przewodnicy na których „natknąłem się” w życiu – najbliższa rodzina.

Z Tatą w wąwozie Myśliborskim

Z Tatą w wąwozie Myśliborskim

Natura zawsze była blisko – życie w wiejskiej części niedużego miasta, w gospodarstwie rolnym, wyznaczały cztery pory roku.  Pole, łąki i zwierzęta w tle. Wreszcie przyglądanie się, a potem uczestnictwo w gospodarskich obowiązkach było i jest istotnym elementem układanki.

Jeśli chodzi o to, co nie równe, to Góry Kaczawskie były dla mnie pierwszym zdziwieniem, przygodą, zagubieniem.

Góry te poznałem z łatwością – napędzany powracającym i nieznikającym pytaniem „co jest za górą”. I czerpiąc energię z paliwa ciekawości poszedłem dalej, za fizjograficzną granicę Gór Kaczawskich. Dotknąłem pobliskich Gór Wałbrzyskich, Rudaw Janowickich oraz Karkonoszy. Góry w pierwszych krokach mojego życia kształtowały moja wyobraźnię i emocje. Przemierzałem Sudety. 

 

Rowerem w Rudawach Janowickich

Rowerem w Rudawach Janowickich

Przy okazji powyższego domowa biblioteczka zaczęła uginać się od książek i rosnąć zgodnie z powiedzeniem, że kto nie ma wielkiego telewizora, ma dużą biblioteczkę.

Krajoznawstwo zaczęło się wraz z otrzymaniem od rodziców przewodnika „Jawor i okolice” autorstwa Stanisława Jastrzębskiego. Miałem jakieś 10 lat. Czytałem i odkrywałem w terenie. Przychodziło mi to łatwiej, bo byłem po komunii… Poruszałem się na po terenie czerwonym „Jubilatem 3”. Pędziłem drogami polnymi i leśnymi prawie tak szybko jak mój dziadek na rowerze marki „Ukraina”.

 

 

 

 

Spotkanie ze Stanisławem Jastrzębskim

Spotkanie ze Stanisławem Jastrzębskim

Spotkanie ze Stanisławem Jastrzębskim

Spotkanie ze Stanisławem Jastrzębskim

Do dziś noszę duży sentyment do wzmiankowanej książki, która zajmuje honorowe miejsce w sudeckiej części mojej biblioteczki. Spotkanie po latach ze Stanisławem Jastrzębskim, było dla mnie okazją do podziękowania za przyczynienie się do pasji krajoznawczej, co na marginesie wzruszyło autora.

 

Rowerem nadal przemierzam przestrzenie. Nie jest to już Jubilat 3, ale przygoda jest taka sama.

 

 

Pociągiem wokół Etny

Pociągiem wokół Etny

Pociąg relacji Sankt Petersburg – Kiszyniów

Pociąg relacji Sankt Petersburg – Kiszyniów

Szwendanie. Zaczęło się niewinnie. Mając trzynaście lat, w okresie przełomu ustrojowego, wraz z Siostrą bliźniaczką i naszym Tatą wyjeżdżamy na kilka tygodni na wschód republiki ukraińskiej.

Pieczątka w paszporcie informowała, że jesteśmy w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (proszę nie szukać na nowych mapach).

Pociąg relacji Legnica-Kijów jechał ponad 35 godzin. W kuszetkach Ukraińcy, Rosjanie, Gruzini, Ormianie, Kazachowie. Żołnierze stacjonujący na Dolnym Śląsku, ich rodziny.

spotkanie z Ryszardem Czajkowskim

spotkanie z Ryszardem Czajkowskim

Ryszard Czajkowski

Ryszard Czajkowski

Muzyka, śpiewy, jedzenie i coś do picia… Na miejscu gościnność, inne kolory i zapachy.

Najważniejszą lekcją, którą odebrałem było to, że świat jest niezwykle urozmaicony, jak zamieszkujący go ludzie, a wszystko to jest na wyciągnięcie dłoni.

Od tamtej pory najbardziej uwielbiam przemierzać przestrzenie pociągami. Lubię też znikać, gdzieś, w byłych republikach radzieckich.

 

spotkanie z Elżbietą i Andrzejem Lisowskimi

spotkanie z Elżbietą i Andrzejem Lisowskimi

zajmując się turystyką przyrodniczą, musiałem „wpaść” na Adama Wajraka.

zajmując się turystyką przyrodniczą, musiałem „wpaść” na Adama Wajraka.

Na mojej drodze spotkałem osoby, które „podkręcały moje zakręcenie” np. Elżbietę i Andrzeja Lisowskich (znanych m.in. z programu telewizyjnego „Światowiec” czy programów radiowych).

Miałem okazję poznać i spędzać bardzo przyjemne chwile z Ryszardem Czajkowskim („człowiek legenda”, znany choćby z programu „Przez lądy i morza”, który namiętnie oglądałem).

 

Zajmując się turystyką przyrodniczą, musiałem „wpaść” na Adama Wajraka.

 

 

Korsykański GR 20 w okolicach Ascu Stagnu

Korsykański GR 20 w okolicach Ascu Stagnu

Niekiedy więc – na początku sporadycznie, potem częściej – wyrywam się poza Sudety, aby podglądać. Coraz częściej eskapady te organizowałem samodzielnie.

 

Do przemieszczania się napędza mnie odmienność przestrzeni, kultury materialnej i niematerialnej. I ludzie. Ich opowieści o życiu zdeterminowanym przez otaczające środowisko. Tylko będąc blisko ludzi i ich życia możliwe jest muśnięcie ułamka ich świata.

 

W sumie gubiłem i znajdowałem się w kilkudziesięciu pasmach górskich: w Sudatach, Karpatach, Pirenejach, Sierra Nevadzie, Alpach, na Kaukazie Wielkim i Małym czy korsykańskim GR 20. Podglądałem życie ludzi w ponad trzydziestu państwach, w tym w dziewięciu byłych republikach radzieckich.

 

 

Hanna Krall – pisarka i reporterka, autorka głośnego wywiadu z Markiem Edelmanem „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Laureatką licznych nagród

Hanna Krall – pisarka i reporterka, autorka głośnego wywiadu z Markiem Edelmanem „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Laureatką licznych nagród

Olga Tokarczuk – jedna z najpopularniejszych i poczytniejszych polskich pisarek, laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Nike. Należy do grona najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy

Olga Tokarczuk – jedna z najpopularniejszych i poczytniejszych polskich pisarek, laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Nike. Należy do grona najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy

W tzw. międzyczasie zdobyłem kwalifikacje przewodnickie. Wreszcie rozpocząłem przygodę z organizowaniem spacerów po miastach, wycieczek w góry, krótkich i wielodniowych wycieczek rowerowych oraz obozów wędrownych w Polsce i za jej granicami.

 

Zacząłem pokazywać i opowiadać. Wiedząc, że opowiadanie to sztuka, jako nałogowy czytelnik staram się uczyć od dobrych nauczycieli.

 

 

 

Uwielbiam reportaż. Zacząłem od czytania Hanny Krall. Później zaczytywałem się w książkach Ryszarda Kapuścińskiego, Wojciecha Jagielskiego. Cenię też pióro Olgi Tokarczuk czy Andrzeja Stasiuka.

I tak pokazywanie i opowiadanie o górach i miastach stało się moją pasjonującą pracą lub na odwrót: moja pasja stała się moja pracą.

Teraz mam zaszczyt zaprosić i Was do odwiedzenia ze mną części naszego świata.

Do zobaczenia i usłyszenia.

Marcin